“Nietrzymanie moczu uważa się w społeczeństwie za “naturalny” element po wczesnej ciąży lub zjawisko ze względu na starzenie ciała w naturalnych okresach – to potężny medyczny mit. Popuszczanie, to bezbolesny sygnał na wczesnej ścieżce uszkodzenia struktur po ciąży lub po trudnych zaparciach – leczenie przywraca stuprocentowy komfort fizjologiczny kobiet przed trudnymi schorzeniami!” — mgr Martyna Ozdoba, fizjoterapeutka uroginekologiczna
Problem popuszczania moczu w trakcie kichania, śmiania się czy dźwigania potrafi zrujnować swobodę działania, treningu i komfort codziennego, zwykłego życia. Choć problem z medycznego nazewnictwa dotyka przede wszystkim populacji kobiet po urodzeniu, cierpi w nieświadomości niemalże do 30% aktywnych pacjentek na różnych przedziałach zróżnicowanego wieku.
Skąd się bierze WNM?
Główną i bezpośrednią mechaniką schorzenia Wysiłkowego Nietrzymania Moczu (WNM) w fazie wczesnej, staje się ogromny, nagły i potężny przypływ wewnątrzbrzusznego ciśnienia zrzuconego pod napór przepony u chorych w okolice osłabionych narządów wydzielniczych oraz więzadeł. Zdrowe warunki reagują naturalną blokadą “odruchową”, osłabione natomiast tracą swą podporową pozycję. WNM zazwyczaj uważa się że rozpoczyna przed pojawieniem samej ciąży.
Do najczęstszych punktów wyzwalających schorzenia przed pierwszą ciążą włącza:
- Złe nawyki podczas obciążeń fizycznych: Zatrzymywanie tchu u ciężkich domowych czy siłowniczych uaktywnieniach treningowych przy wadach postawy bez włączającej się bazy (core) oddolnej ochrony od odcinka dolnego dla krzyża dla dna macic i dna miednicznego.
- Kaszle, katar z nadmierną chorobowością
- Skoki wagowe w krótko zakreślonych rejonach otyłości.
- Wymuszone pozycje do zaparć toaletowych: Brak “stołeczka”, podnóżków z parciami na siłę osłabia tkankę kolagenową cewkowych ścian.
Leczenie przed pojawieniem skalpela
Najczęściej kobiety odwiedzają gabinety medyczne u pań uroginekolog bez konsultacji dopiero u momentu wejścia w stany poważne obniżeń operacyjnych na krocze. W naszych gabinetach przeprowadzona bezbolesna, pierwsza fizyjna palpacjonna obserwacja (np. podczas krótkiego kaszlu testowanego na kozetce medycznej w wizycie za zgodą pacjentki) odnajduje idealnie obszary niedziałania od dołu bez użycia USG w 98% przypadków i jest nieocenioną podstawą terapii – gdzie mięsień po zidentyfikowaniu od zewnątrz może na pierwszych tygodniowych fizycznych treningach dnem uczyć się ponownie funkcji blokady “kichającej” w ochronnej pracy z podświadomości przed podnoszeniami – skuteczność fizjoterapeutycznych bezinwazyjnych terapii osiąga u nas najwyższą udającą normę 87% wyjść z kłopotu, w zamian leczenia medycznymi wkładkami.
Umów pierwszą, dyskretną konsultację dla mięśni dna w fizjoterapii Kobiet →